wtorek, 17 października 2017

Polecajka "Węzeł prawdy"

Już niedługo nakładem wydawnictwa Novae Res ukaże się książka "Węzeł prawdy". Jej autorką jest Iwona Wej. Polecam już dzisiaj lekturę tego tytułu. A kilka słów o niej z mojej strony znajdzie się na okładce :)



poniedziałek, 16 października 2017

Tragiczne szczęście

„My mieliśmy szczęście”
Georgia Hunter

Miało być szczęśliwe życie, radość z dzieci, wnuków, spokojna egzystencja u boku współmałżonków. Po prostu zwyczajna codzienność, w której starsze i młodsze pokolenie wspiera się i czerpie siłę z wzajemnych więzów. Kiedy nadchodzi moment, że wszystko to zostaje utracone ból staje się nie do zniesienia, ale nadzieja pokładana w rodzinie daje siłę by walczyć przeciwko niszczycielskiemu żywiołowi jakim jest wojenna zawierucha, nawet gdy wydaje się, iż nic dobrego już nie może się wydarzyć.

Czy to możliwe, że groźby rzucane od tak dawna mogły stać się rzeczywistością? Wrzesień tysiąc dziewięćset trzydziestego dziewiątego roku przyniósł coś co odmieniło nie tylko świat rodziny Kurców. Wiadomości od dawna nie były zbyt optymistyczne, lecz nie były aż tak alarmujące, Sol i Nechama przeżyli już Wielką Wojnę i wiedzieli ile zła z sobą niesie, ale żadne z nich nie było przygotowane na to co ich jeszcze czeka. Przyszłość rysowała się w jasnych barwach, dorosłe dzieci, życzliwi sąsiedzi i dobrze prosperujący interes. Jednak nie dane im było nacieszyć się rodzinnym szczęściem, nawet więcej, dotkliwie odczuli już na samym początku swoje pochodzenie. Do tej pory nie było istotne, że ich religią jest judaizm, chociaż zdarzały się przykre sytuacje, liczyło się to, iż w Radomiu Kurcowie żyli, pracowali i cieszyli się poważaniem. Teraz jednak każdy dzień stał się walką o przetrwania, a kolejne tygodnie, miesiące, lata, stały pod znakiem strachu o życie. Ile człowiek jest w stanie znieść dowiaduje się dopiero w momencie gdy ostatkiem sił, swoich lub bliskich, trzyma się nadziei, że jeszcze będzie mógł spotkać się ze swymi dziećmi, braćmi, rodzicami. Ale czy to w ogóle możliwe? Przecież nie wiadomo co stało się z Genkiem i Hertą, gdzie jest Adi, co spotkało męża Belli? Tyle dramatycznych pytań i znaków zapytania, a odpowiedzi jakie przychodzą na myśl zwiastują tragedię. Jak potoczyły się wojenne koleje losu Kurców i ich znajomych? Strzępy informacji jakie zdobywają są zbyt straszne by mogły być prawdą … Obozy koncentracyjne, śmierć najbliższych, egzekucje … Co jeszcze ich czeka?

Ludzie ludziom zgotowali piekło na ziemi. Niewyobrażalne cierpienie stało się faktem, z dnia na dzień zło uderzyło z całą mocą, czasem miało znajomą twarz. Kurcowie z Radomia stracili dużo, może mniej niż inni, lecz jak zważyć wartość zerwanych więzi i utraty wszystkiego tego co wydawało się oczywistością przed pierwszym września tysiąc dziewięćset trzydziestego dziewiątego roku? Muzyka, wspólne chwile przy stole, rodzinne święta i ojczyzna, to kiedyś było codziennością, potem stało się wspomnieniem utrzymującym człowieka przy zdrowych zmysłach. Coś jeszcze pomogło przetrwać, coś co wydawało się niczym nadzwyczajnym – siła rodziny.

„Tę książkę trzeba przeczytać”, z tymi słowami New York Posta, pochodzącymi z recenzji umieszczonej na jego łamach,  zgadzam się całkowicie. Georgia Hunter oddała w swej książce tragedię milionów, ukazując ją na przykładzie własnej rodziny. „My mieliśmy szczęście” jest niezwykłą sagą, wiele w niej dramatycznych scen, tym bardziej przejmujących, że ich bohaterowie to realni ludzie. Na podstawie ich wspomnień oraz z zebranych informacji kilkadziesiąt lat później autorka stworzyła książkę będącą hołdem dla bliskich, a po części kroniką nieludzkiego bólu oraz poszukiwaniem własnych korzeni. Georgia Hunter nie łagodzi faktów, nie unika trudnych pytań, przedstawia to co miało miejsce z punktu widzenia bohaterów, to oni są najważniejsi, ich emocje, rozterki oraz przede wszystkim osobisty dramat. Historia w książce „My mieliśmy szczęście” pokazana jest z perspektywy jednostek, tak samo jak i to co z sobą przyniosła. Dramat wojny z bliska poraża ogromem zniszczeń, nie tyle materialnych, ile emocjonalnych, w ciągu kilku lat zmienia się świat i przede wszystkim ludzie, którzy musieli stawić czoła niewyobrażalnej tragedii jakiej upływ czasu nie zatarł oraz pytaniu - dlaczego nam się udało przetrwać, a innym nie. Niestety temat ten wciąż jest aktualny …



Za możliwość przeczytania  
   książki dziękuję:
 

niedziela, 15 października 2017

Wydawnictwo Filia jesiennie


Kolejna porcja jesiennych lektur zapowiada się ciekawie. Wydawnictwo Filia zadbała by kolejne tygodnie upłynęły pod znakiem intrygujących książek. Październik i początek listopada będzie czytelniczo udany.



Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że w miejscu ukrycia skarbu stoi teraz restauracja prowadzona przez rówieśniczkę Michała, Malwinę. Dziewczyna ma problem ze swoim ukochanym, który „odszedł w siną dal”, i babcią, która po wielu latach wróciła z Francji i koniecznie chciałaby teraz w restauracji wnuczki serwować żabie udka i ślimaki.
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną i zdobyć jej zaufanie, by później w tajemnicy przed dziewczyną odzyskać swój skarb. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.
„Pudełko z marzeniami” to przewrotna i zaskakująca komedia romantyczna o tym, że czasem należy zrezygnować z marzeń po to, aby… wreszcie zaczęły się one spełniać!



Julia nie ma żadnych marzeń, ponieważ jest przekonana, że nie zasługuje na ich spełnienie. Prawie cały swój świat zamknęła w czterech ścianach maleńkiego mieszkania na jedenastym piętrze wieżowca, jak w szklanej śniegowej kuli. Na zewnątrz pozostało jej poprzednie życie, to do którego nie ma już powrotu.
Jednak pewnego dnia coś się zmienia. Granice uporządkowanego świata Julii zaczynają kruszeć i pękać, gdy ze starego sekretarzyka odnalezionego na zapleczu pewnego sklepu wypada list napisany przed laty przez kilkuletniego chłopca. List zawierający niezwykłą prośbę. Julia postanawia sprawdzić, czy zapisane w nim marzenie spełniło się, ruszając jego śladami. Dzięki temu odkrywa tajemnicę, nad którą czuwa siedem wyjątkowych aniołów.

Piękna opowieść o miłości silniejszej niż czas.




 Młody weteran wojenny, Christopher Barlow cudem uniknął śmierci. Jest zdruzgotany. Nie potrafi już kochać, za to nienawidzi z pasją; nie potrafi wyrwać się z kręgu cierpienia, mrocznej zasłony przesłaniającej mu cały świat. Dopiero gdy przymusowo dołącza do grupy równie nieszczęśliwych, walczących z własnymi problemami osób, ponownie zaczyna przyglądać się swojemu życiu.

Czego ci ludzie mogą się od siebie nauczyć? Jak mogą nawzajem sobie pomóc? Christophera nieustannie dręczy też pytanie, czy będzie w stanie ponownie obudzić w sobie miłość.
Odpowiedź uzyska wyruszając w podróż z piękną kobietą, która stopniowo traci wzrok, umierającym nastolatkiem w terminalnym stadium raka i molestowaną w dzieciństwie dziewczyną, która nie potrafi zdecydować czy chce dalej żyć.

Cztery osoby, które prócz przeznaczenia nie mają ze sobą nic wspólnego. Cztery osoby, które spotka przygoda, strach, ból i miłość. Podczas swej podróży odrobią najważniejszą w życiu lekcję.

Dowiedzą się czym jest cała prawda o szczęściu…


 Z pozdrowieniami z piekła…

Agentka specjalna FBI Smoky Barrett zajmowała się dotąd tropieniem seryjnych morderców. Nie miała sobie równych do czasu, kiedy szaleniec zabił jej męża i córkę, po czym brutalnie okaleczył ją, niszcząc w niej wolę życia. Smoky straciła wszystko.

Teraz inna bestia wdziera się w jej życie. Nieuchwytny morderca rzuca jej bezpośrednie wyzwanie. Przez wszystkie lata pracy w FBI kobieta nie zetknęła się z podobną osobowością – fascynującym potworem, chorym geniuszem, wymykającym się analizom najlepszych profilerów. Po obejrzeniu nagrania jego ostatniej zbrodni Smoky decyduje się wrócić do agencji.

Powrót do pracy jest dla niej zarazem powrotem do życia. Będzie musiała jednak stawić czoła paraliżującemu strachowi – psychopata zna bowiem jej ostatni, czuły punkt. 


 W kręgach władzy trwa kryzys. Po skandalu z udziałem premiera, parlament nie zdołał uchwalić wotum nieufności, a polityk, który miał przejąć władzę, znalazł się w szpitalu. Prognozy zarówno dla niego, jak i dla kraju, nie są dobre.

Sytuację pogarsza fakt, że niedługo przed mającym odbyć się w Polsce międzynarodowym szczytem, do służb specjalnych dociera informacja o możliwym zamachu. Prezydent Daria Seyda traktuje ostrzeżenia wywiadu jako realną groźbę, ale ma pewne wątpliwości – doniesienia bowiem pochodzą nie od sojusznika, a przeciwnika na arenie międzynarodowej. W dodatku ktoś z otoczenia głowy państwa zaczyna sabotować prezydenturę Seydy…

Kiedy Polska staje na krawędzi chaosu, na scenie politycznej pojawia się nowy, bezkompromisowy gracz. Zdaje się kierować słowami Winstona Churchilla, który radził: „nigdy nie pozwól, by dobry kryzys się zmarnował”.


 
Siła, która ich przyciąga
BRITTAINY C. CHERRY
Z Grahamem Russellem nie byliśmy dla siebie stworzeni. Mną targały emocje, on pogrążony był w apatii. Ja śniłam na jawie, jego trawiły koszmary. Płakałam, podczas gdy jego oczy pozostawały suche.

Pomimo jego skutego lodem serca i mojego porywczego temperamentu, czasami łączyły nas chwile. Chwile, gdy patrzyliśmy sobie w oczy, dostrzegając skrywane w nich tajemnice. Chwile, gdy jego usta doświadczały moich obaw, a ja oddychałam jego bólem. Chwile, kiedy wyobrażaliśmy sobie jakby to było, gdybyśmy byli zakochani.

Dzięki tym chwilom unosiliśmy się ku chmurom, tam jednak dopadała nas rzeczywistość i jakaś siła zmuszała do zejścia na ziemię.

Graham Russell nie był mężczyzną, który potrafi kochać. Ja również nie byłam w tym dobra. Mimo to, gdyby dane mi było znów się zakochać, zatraciłabym się w nim już na zawsze.

Nawet jeśli przeznaczone byłoby nam roztrzaskać się o skały.
 
 

sobota, 14 października 2017

Powrót do Lipowa


„Czarne narcyzy”

Katarzyna Puzyńska

Pewne sprawy wymykają się spod kontroli rozsądku, zwłaszcza gdy patrzy się na nie po czasie i z pozycji obserwatora. Prawda, jak zawsze zresztą, okazuje się o wiele bardziej skomplikowana i często niedopowiedziana, bo gdzieś tam kryje się jej drugie dno. Jedyną pewną rzeczą wydaje się śmierć, od niej zaczyna się wszystko, ale czy kończy?

Wcale nie tak trudno stracić wszystko na czym człowiekowi zależy, wystarczy być w nieodpowiednim miejscu w niesprzyjającej chwili i zostaje się z niczym. W takiej sytuacji nadzieja na lepsze jutro zostaje pogrzebana i nie pozostaje nic innego niż egzystencja na krawędzi. Daniel Podgórski po raz kolejny znalazł się na życiowym zakręcie, to czym do tej pory się zajmował zostało mu odebrane, pozostał niesmak i wiele podobnych odczuć. Dlaczego więc do niego właśnie zwraca się dziennikarka z informacjami mogącymi rzucić nowe światło na dawne śledztwo? To co odkrywa przy okazji w opuszczonym budynku okazuje się początkiem nowego dochodzenia, w którym zamierza brać czynny udział. Weronika Nowakowska i Klementyna Kopp również wplątują się w tę sprawę, wcale nie przypadkowo, wiąże się ona z niedawnym tragicznym wydarzeniem z okolicy. Lipowo i jego okolice znowu stają się sceną, gdzie gwałtowna śmierć wcale nie będzie pojedynczym przypadkiem. Tajemniczy, stary, dom pośrodku lasu kryje więcej sekretów, każdy mógłby być motywem zbrodni, ale jej korzenie znajdują się gdzie indziej i są splątane z wieloma osobami, nie podejrzewanych o jakiekolwiek zdrożne czyny. Związek z niektórymi jest niespodzianką dla Podgórskiego i reszty zaangażowanych w dochodzenie, a to co odkrywają ma  daleko idące w swych skutkach. No i pozostaje jeszcze sprawa czarnych kwiatów, wierzyć w ich historię czy nie traktować jej poważnie?

Powroty mają to do siebie, że wiemy czego się spodziewać, przynajmniej w teorii, odwiedzamy już znane miejsca, czasem z przyzwyczajenia, a czasem z ciekawości co nowego nas czeka. W przypadku ich literackich odpowiedników są oczekiwania, że w to co się już sprawdziło zostanie wplecione coś nowego, zaskakującego. Kiedy chodzi o cykl kryminalny zadanie jest jeszcze trudniejsze, bo nie tak prosto uwiarygodnić serię zbrodni, zwłaszcza gdy akcja osadzona jest z dala od metropolii, no i zaskoczenie odgrywa także ważną rolę. „Czarne narcyzy” to ósma książka o policjantach z Lipowa jakich już zdążyliśmy dobrze poznać, podobnie jak i okolice gdzie prowadzą śledztwa. Katarzyna Puzyńska poprowadziła fabułę tak, iż z jednej strony nie zabrakło elementów jakie w wcześniejszych częściach odniosły sukces, a z drugiej poprowadziła wątki tak by nie zabrakło niespodzianek. Lipowo jak się okazuje nic nie straciło ze swej mrocznej atmosfery, a nowe zbrodnie jak najbardziej pasują do okolicy. Pewne rzeczy okazują się niezmienne, na pewno jest nim poziom kryminalnej intrygi oraz ścieżki jakimi została poprowadzona. Autorka nadal nie daje wytchnienia swoim bohaterom, prowadzą śledztwa, zmagają się z osobistymi demonami i stawiają czoła rzeczywistości, w której jest wszystko oprócz spokoju. „Czarne narcyzy” to rasowy kryminał, w jakim nie zabrakło dochodzenia z więcej niż jednym znakiem zapytania, ślepych uliczek i rozwiązań zbrodniczych zagadek wydających się na wyciągnięcie ręki, lecz tak naprawdę mających swój finał zgoła inny przypuszczało się. 

Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję portalowi


Czytajmy Polskich Autorów


oraz 


wyd. Prószyński i S-ka

 

piątek, 13 października 2017

Wydawnictwo Jaguar w październiku


Piątek trzynastego ma czarny PR. Dla wielu cokolwiek by się nie wydarzyło w tym dniu i tak będzie nieodpowiednie, bo wiadomo jaka to data oraz co z sobą podobno niesie. W związku z tym na dla pokrzepienia serc dawka nowości i zapowiedzi wydawnictwa Jaguar ;) Dobra lektura jest lekiem na całe zło :D






Red, Leo, Rose i Naomi to czwórka młodych przyjaciół. Są inni od pozostałych rówieśników, są odmieńcami. Nie wiedzą, kim są i kim chcą być. Zbliża ich muzyka. Wspólnie zakładają kapelę Mirror, Mirror. Ale nie nacieszą się długo wspólną pasją…
Naomi zostaje wyciągnięta nieprzytomna z rzeki. Pozostając w śpiączce, walczy o życie. Policja twierdzi, że była to nieudana próba samobójcza. Ale jej przyjaciele wcale nie są tego pewni. Każde inaczej reaguje na dramatyczne wydarzenia – Rose zaczyna imprezować jak szalona, Leo wpada w depresję, a Red postanawia samodzielnie odkryć prawdę. Czy Naomi się obudzi? Co zaprowadziło ją na granicę życia i śmierci? A może pytanie powinno brzmieć: kto?
Odpowiedzi na pytania nie przyniosą niczego dobrego. Na jaw wyjdą najmroczniejsze tajemnice. Nic już nie będzie takie samo. Rozbitego lustra nie da się przecież skleić.







Awanturnicza fantasy z mocną bohaterką, przypominającą Americę z serii „Rywalki”.














Lee Westfall ma tajemnicę. Wyczuwa złoto w otaczającym ją świecie. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, jak potężnym i niebezpiecznym darem
została obdarzona. Wie, że w każdej chwili ktoś może go ktoś może odkryć…

Lee w końcu znalazła dom. Na terenie, który wybrała, korzystając ze swego niezwykłego daru. Nie tylko złota jest tu pod dostatkiem – w Kalifornii nie brak przyjaciół, którzy, jak ona, szukają swojego miejsca na ziemi, a także miłości. Jefferson, przyjaciel z dzieciństwa, nadal uparcie walczy o jej serce. A Lee stawia coraz mniej zdecydowany opór…






 
W Hallasholm Stig przygotowuje się do wielkiego turnieju, w którym zostanie wyłoniony najwaleczniejszy spośród wojowników Skandii. Późną nocą ktoś stuka do jego drzwi, ktoś kogo Stig nie spodziewał się już nigdy zobaczyć – przybywa z prośbą o pomoc. Z prośbą, której Czaplom nie godzi się odrzucić, bo chodzi o misję ratunkową na niespotykaną skalę.

Daleko, na przeciwległym krańcu oceanu, leży miasto i cesarstwo Byzantos, nękane napaściami pirackich hord. Agresorzy porwali syna cesarzowej Justyniany. Drużyna wyrusza pod osłoną ciemności, by ocalić chłopca z rąk porywaczy. Ich okręt wyrusza na południe, płynąc ku wyspie Santorinos, gdzie nad zalanym falami oceanu gigantycznym kraterem dawno wygasłego wulkanu na niedostępnym urwisku wznosi się potężna twierdza.




Marguerite Caine wyruszyła w podróż do innych wymiarów za pomocą Firebirda – genialnego wynalazku jej rodziców, jej chłopaka Paula i ich przyjaciela Theo. Zwróciła jednak także uwagę wrogów, gotowych porywać, szantażować lub nawet zabijać ludzi, by wykorzystać Firebirda do swoich celów.
Gdy dusza Paula zostaje rozszczepiona na cztery odłamki, uwięzione w jego wersjach z innych wymiarów, Marguerite gotowa jest zrobić wszystko i udać się w każde miejsce, by go ocalić. Ale cena za jego bezpieczny powrót jest wysoka. Jeśli nie zniszczy dzieła życia swoich rodziców w innych wszechświatach, Paul przepadnie na zawsze.
Marguerite, nie chcąc poświęcać swojej rodziny, prosi o pomoc sprytnego Theo. We dwoje układają plan uratowania Paula, ale aby odnieść sukces, muszą przechytrzyć geniusza i zaryzykować nie tylko własnym życiem, ale także życiem ich odpowiedników w innych wymiarach.
Ta misja zaprowadzi ich do najbardziej niebezpiecznych z poznanych dotychczas wszechświatów: do zniszczonego przez wojnę San Francisco, do kryminalnego półświatka Nowego Jorku, a nawet do pełnego świateł Paryża, gdzie inna Marguerite skrywa szokujący sekret. Każdy skok przybliża Marguerite do uratowania Paula – ale ta podróż odsłania mroczną prawdę, nakazującą zwątpić w jedyną rzecz, jaka wydawała się niezmienna w każdym świecie: łączącą ich miłość.



Denizen Hardwick nie wierzy w magię, aż pewnego dnia wpada w sidła potwora stworzonego z cieni, a potem na własne oczy widzi, jak ów potwór zostaje zniszczony przy użyciu słowa stworzonego ze słonecznego blasku.
Takie przeżycie zmienia perspektywę.
Teraz Denizen będzie miał okazję się przekonać, że poza światem, który zna, istnieje jeszcze jeden. Świat żyjącego mroku, gdzie czyha niewidzialny wróg.
Na szczęście między ludzkością a cieniami stoją Rycerze Pożyczonego Mroku.
Na nieszczęście Denizen jest jednym z nich.








Ostatni tom trylogii mistrza, autora bestsellerowych Kronik Wardstone!
Genthajczycy szykują się do bitwy z potężnymi dżinami, potrzebują więc jak najwięcej informacji o świecie poza Barierą. Przywódca Genthai – Konnit wybiera Leifa do niebezpiecznej misji.
Tymczasem Kwin, dziewczyna, którą kocha, robi furorę na arenie jako pierwsza kobieta, biorąca udział w starciach. Pod nieobecność Leifa musi też stawić czoło krwiożerczemu Hobowi.
Czy Leif, Kwin oraz Ada podniosą się po stracie najbliższych i znajdą w sobie dość siły, by pokonać bestię?







Carver jest załamany i przerażony, nie dość że stracił trzech najbliższych przyjaciół, to jeszcze grozi mu wizja więzienia, ponieważ ojciec jednego z nich, wpływowy sędzia, kieruje sprawę do prokuratury.
Carver, w wieku swych siedemnastu lat, staje się niespodziewanie ekspertem od pogrzebów. Trzy w ciągu tygodnia.  Na każdym oprócz bólu przeżywa odrzucenie i potępienie ze strony rówieśników. A wszystko to w przededniu nowego roku szkolnego…
Jedynymi bratnimi duszami są starsza siostra, Georgia, oraz dziewczyna Blake’a. Była dziewczyna, bo Blake’a już nie ma…
Bliscy Blake’a, Eliego i Marsa proszą, a niekiedy żądają, by pozostały przy życiu przyjaciel ich tragicznie zmarłych synów przeżył wraz z nimi czas pożegnań, by spędził z nimi cały dzień, wspominając przyjaciela, robiąc z nimi to, co robiliby ze swoimi dziećmi. Za każdym razem wygląda to inaczej, za każdym razem bardziej boli, za każdym razem obie strony dowiadują się o zmarłych zaskakujących rzeczy, rzeczy, które ktoś wcześniej bał się ujawnić…
Książka opowiada o strasznej tragedii, ale też o tym, jak sobie z nią radzić, jak wybaczyć innym, jak wybaczyć sobie. Pokazuje, że nigdy, nawet gdy wydaje ci się, że to już koniec, nie jesteś sam. Niesie nadzieję. Mimo wszystko.



Po niespodziewanych perypetiach na dworze kniazia dzielni młodzi ludzie dochodzą do przekonania, że aby uniknąć kolejnego ataku ze strony Welesa, herszta bandy Okrutnych Złotników, muszą podjąć ryzyko i przejąć inicjatywę.
Pełni obaw i jak najgorszych wspomnień, Niepowszedni wyruszają w podróż do Łajdackiego Krańca. Rozumieją, że dla nich to jedyna możliwość, by na zawsze uwolnić się od prześladowcy.
Wokół panuje surowa zima, przyjaciele niemal zamarzają w trakcie podróży przez step. W wysokich górach narażeni są na lawiny i spotkanie ze śnieżną panterą…
Czy i tym razem Nili oraz jej towarzyszom uda się pokonać czyhające zewsząd niebezpieczeństwa, czy ich przyjaźń przetrwa kolejne próby?

czwartek, 12 października 2017

Zapowiedzi wydawnictwa Prószyński i S-ka

Księgarskie półki obfitują w ciekawe lektury, można wybierać do woli i każdy znajdzie coś dla siebie. Wydawnictwa co miesiąc dokładają nową porcję tytułów, a decyzja jaką lekturę staje z jednej strony łatwiejsza, z drugiej trudniejsza. Podobno od nadmiaru głowa nie boli, więc pozostaje jedynie znaleźć miejsce do zagłębienia się w literacki świat.
 
 
Propozycje wydawnictwa Prószyński i S-ka:
 
 
Na spontanicznym grillu spotkały się trzy pary: zgodne małżeństwo z dwiema córeczkami, bezpłodna para, która marzy o dziecku, rozwodnik związany z byłą stiptizerką. Spotkanie, które pulsowało wzajemną fascynacją, omal nie skończyło się tragicznie. Bilans był raczej smutny: poczucie winy, rozwód wiszący na włosku i obnażony fałsz wieloletniej przyjaźni. „A gdybym z uśmiechem odmówiła i poszła dalej?", zastanawia się Erika, która przyjęła tamtego dnia zaproszenie jowialnego sąsiada na grill. Może wtedy Clementine spełniłaby zaskakującą i nader intymną prośbę przyjaciółki z dzieciństwa... Może gburowaty staruszek z domu obok nadal by żył...







Sylwester 2000 roku, na ulicach Monachium wiwatujący tłum, Eliza wraca myślami do czasu, gdy była młodą kobietą. Na Pomorzu pozostawiła wszystko co było jej drogie, dom, groby najbliższych i ukochanego mężczyznę.
Misjonarka Marianna, umiera w Afryce zarażona AIDS. Wzywa Elizę do siebie, aby mogły rozliczyć się ze swoim życiem i odkryć  rodzinną tajemnicę, która rozdzieliła je na wiele lat.  








Inspirujące kobiety – artystki, skandalistki, uczone, ludzie biznesu, kochanki i władczynie – żyjące na przestrzeni ostatnich 200 lat Polki, których imiona nie schodziły z ust współczesnych. Co je łączy? Wszystkie przebiły się do światowych elit. Wszystkie pozostawiły trwały ślad na epokach, w których żyły. I wszystkie miały „pod górkę”. Życie żadnej nie było usłane różami, nawet kiedy były wielbione i podziwiane. Każda skrywała jakąś tajemnicę, ból, czasem rozpacz, ale to właśnie te niewypowiedziane, głęboko tłumione uczucia pchały je do przodu i kazały wspinać się na kolejne szczyty.
W niektóre z tych biografii wręcz trudno uwierzyć, przekraczają bowiem wyobraźnię najśmielszego scenarzysty. Mistrzynie autokreacji, stworzyły same siebie, stając się żywą do dziś legendą. Zdecydowanie nie były to „celebrytki”, jakich pełno w epoce Internetu i bulwarowej prasy, znane wyłącznie z tego, że są znane. One naprawdę kochały to, co robiły. I były w tym najlepsze.


 Dziesięć tysięcy szans, dokładnie rzecz biorąc. Dziesięć tysięcy żywotów, żeby „zrobić to, jak należy”. Odpowiedzieć na wszystkie wielkie pytania. Osiągnąć pełnię mądrości. I stać się Jednym ze Wszystkim.
Milo miał do tej pory dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt pięć takich szans. Zostało mu jeszcze pięć żywotów na zdobycie sobie miejsca w kosmicznej duszy. Jeśli mu się nie uda, rozpłynie się w nicości. Lecz tak naprawdę Milo pragnie jedynie spocząć na zawsze w ramionach Śmierci. Albo Suzie, jak ją nazywa. 
Suzie jest nie tylko kochanką Milo podczas niezliczonych przerw między żywotami, które nasz bohater spędza w zaświatach, ale i – dosłownie – powodem, dla którego wciąż żyje. Zanurzając się w kolejnych egzystencjach, Milo marzy o dniu, kiedy nie będzie musiał już nigdy więcej jej opuszczać. 



W przyszłości tak realistycznej i bliskiej, że mogłaby być współczesnością, coś dziwnego dzieje się z kobietami, które zasypiają: szczelnie owija je zwiewna substancja przypominająca kokon. Gdy ktoś je budzi, gdy obrastający je materiał zostaje naruszony bądź zerwany, uśpione kobiety wpadają w dziką furię i stają się szaleńczo agresywne; śpiąc, przenoszą się do innego świata − świata, w którym panuje harmonia, a konflikty są rzadkością. Tajemnicza Evie jest jednak odporna na błogosławieństwo, bądź klątwę, niezwykłej śpiączki. Czy jest medyczną anomalią, którą należy przebadać? A może demonem, którego trzeba zabić? Porzuceni mężczyźni, zdani na siebie i swoje coraz bardziej prymitywne odruchy, dzielą się na wrogie frakcje, niektórzy pragną zabić Evie, inni ją ocalić. Część wykorzystuje panujący chaos, by zemścić się na starych bądź nowych wrogach. W świecie nagle opanowanym przez mężczyzn wszyscy uciekają się do przemocy.
Osadzona w małym mieście w Appalachach, gdzie największym pracodawcą jest więzienie kobiece, powieść "Śpiące królewny" to dająca do myślenia, nadzwyczajnie wciągająca historia, która dziś wydaje się szczególnie aktualna.


 On – jeden z najbardziej wpływowych gangsterów polskiej mafii. Ona – żona słynnego bossa, po upadku grupy pruszkowskiej oskarżona o kierowanie grupą przestępczą. Masa i Słowikowa – dwa przeciwległe bieguny kryminalnego podziemia, od lat uważani za nieprzejednanych wrogów, którzy nigdy nie podadzą sobie ręki. Mąż Moniki Banasiak, Andrzej Z. Słowik, był jednym z tych, którzy uważali Masę za największe zagrożenie dla potęgi Pruszkowa. Ale to Masa sprawił, że Słowik i zarząd mafii, trafili na długie lata do więzienia, a życie rodzinne Moniki legło w gruzach. A jednak wrogowie spotykają się i to co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, staje się faktem: rozmawiają szczerze, próbując zrozumieć swoje racje. On ujawnia, dlaczego zdecydował się pogrążyć swoich niedawnych kolegów. Ona – dlaczego odeszła od Słowika, i z jakimi bolesnymi konsekwencjami to było związane. Ta rozmowa, w obecności Artura Górskiego, to nie jest śniadanie mistrzów – to raczej spóźniona kolacja ludzi, którzy wydobyli się z piekła mafii i próbują odnaleźć drogę w normalnym świecie.






Po długiej nieobecności Red Dust powraca do Greenstone Falls, gdzie miejscowe rancza jedno po drugim padają łupem płomieni. Pożar nie ominął także rancza „Trzy Szóstki”! Pośród zgliszcz agent ubezpieczeniowy Vega odkrywa strzałę zapalającą. Dla niego rzecz nie ulega wątpliwości: sprawcami podpaleń są Indianie. Jednak Red Dust uważa, że tej strzały nie wystrzelił żaden czerwonoskóry…








Historia zaczyna się jak w bajce: cicha, miła Natalia poznaje wymarzonego chłopaka, który wydaje się delikatny, romantyczny i bezgranicznie w niej zakochany. Jednak na pozór idealny związek dwojga licealistów z każdym dniem staje się coraz bardziej mroczny. A Norbert powoli pokazuje prawdziwą twarz – zazdrosnego, zaborczego, porywczego i manipulującego (nie tylko Natalią) prześladowcy. Zakochana dziewczyna nie potrafi jednak odejść. Woli tłumaczyć sobie takie zachowania wielką miłością, o której on tak pięknie mówi…







Rok 1843 – Grace Marks zostaje skazana za współudział w brutalnym morderstwie swojego pracodawcy i jego gospodyni. Odsiadując wyrok dożywocia, twierdzi, iż całkowicie utraciła pamięć. Niektórzy uważają, że Grace jest niewinna angażują do pomocy dobrze się zapowiadającego specjalistę od chorób umysłowych. Mężczyzna wysłuchuje historii Grace, zbliżając ją coraz bardziej do dnia, którego ona nie pamięta. Jakie wspomnienia uda mu się odblokować? Czy Grace naprawdę zabiła?









środa, 11 października 2017

Bestselerowy zastrzyk

„Zastrzyk śmierci”
Małgorzata Rogala

Przeszłość ma na nas wpływ czy tego chcemy czy też nie. To co będzie miało miejsce wynika po części z tego co już było, czasem nie jesteśmy tego świadomi, a czasem ktoś wykorzystuje coś o czym chcielibyśmy zapomnieć by dać upust swojemu bólowi. Zbrodnia i kara są dobraną parą, chociaż niekiedy spotykają się później niż powinni.

Prowadzenie śledztwa wcale nie jest tak proste jak wydaje się postronnym i amatorom. Motyw bywa ukryty pod warstwami kłamstw, niedopowiedzeń, półprawd i subiektywnych uczuć. Starsza aspirant Agata Górska wie o tym doskonale, a każde kolejne dochodzenie jest tego potwierdzeniem. Najnowsze wymaga od niej i komisarza Sławka Tomczyka stanu gotowości prawie non-stop, bo pierwsza ofiara nie jest niestety ostatnią, a zabójca nie pozostawił po sobie jasnych śladów. Jak zawsze czas nie jest sprzymierzeńcem stróżów prawa, wprost przeciwnie, na dodatek szef żąda wyników. Na tym nie koniec, życie osobiste dostarcza również powodów do niepokoju, co więcej niebezpiecznie zbliża się do zawodowego. Priorytetem jest ujęcie mordercę, może na trop naprowadzi narzędzie? Dlaczego ktoś wybrał właśnie taki sposób i  te konkretne ofiary? Znalezienie odpowiedzi na te pytania nie jest łatwe, są dobrze zakamuflowane, być może trzeba rozszerzyć poszukiwania  lub baczniej przyjrzeć się postronnym osobom? Daje o sobie znać także przeszłość, zakłócając spokój, nikt nie przypuszcza co wyniknie z czegoś co wydawało się już zamkniętym rozdziałem …

Niekonwencjonalna metoda zbrodni i nieuchwytny zabójca to duet jaki spędza sen z powiek każdemu śledczemu. Warszawscy policjanci nie stanowią wyjątku od tej zasady, nie zamierzają poddać się, bo wiedzą, że zbrodnia doskonała  ie istnieje. Tam gdzie wydaje się, iż nie ma żadnych tropów należy przyjrzeć się bliżej okolicznościom i temu co wydawało się nieistotne. Powoli z nicości zaczyna wyłaniać się ścieżka wiodąca do rozwiązania zagadki, może nawet więcej niż jednej.

Uwielbiam kryminały, co tajemnicą żadną nie jest, na kontynuacje niektórych czekam z niecierpliwością i im bliżej premiery tym bardziej zżera mnie ciekawość co będzie dalej. „Zastrzyk śmierci” należał do tej kategorii, co więcej znajdował  się w ścisłej czołówce, w końcu trafił do moich rąk i był gwiazdą wieczoru pod tytułem „tylko jeden rozdział”. Z góry było wiadomym, iż pora na sen nadejdzie dopiero w chwili kiedy przeczytam końcowe zdanie na ostatniej strony. Małgorzata Rogala po raz kolejny zaprosiła mnie do wspólnego śledztwa z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem, które okazało się nie tylko intrygujące, lecz i zaskoczyło finałem. Suspens skonstruowano tak by czytelnicy mieli okazję przetestować własne teorie oraz obserwować poczynania bohaterów, ci ostatni dają sporo do myślenia. Wielowątkowa fabuła zaskakuje swoim kierunkami rozwoju, następujące po sobie wydarzenia łatwo nie dają się sklasyfikować, postacie podejmują nieszablonowe decyzje, a w ich efekcie do głosu dochodzą skrywane emocje. „Zastrzyk śmierci” to wiele detali, budujących atmosferę i podgrzewających temperaturę śledztwa, gdzieś pomiędzy nimi i w nich kryją się cząstki prawdy oraz rozwiązanie więcej niż tylko jednej zagadki kryminalnej. Główni bohaterowie od samego początku są w samym centrum wydarzeń i stanowią siłę napędową. Małgorzata Rogala postawiła przed nimi kilka wyzwań, lecz najtrudniejsze pozostawiła na moment gdy nikt się spodziewa się tego co przeczyta na prawie ostatnich stronach. Autorka zgotowała czytającym nie lada niespodziankę, po jakiej pozostaje odliczać czas do następnej odsłony perypetii starszej aspirant i komisarza oraz mieć nadzieję, iż nadejdzie ona bardzo szybko. Jeszcze wiele pozostało do wyjaśnienia, zwłaszcza to co właśnie miało miejsce …


Za możliwość przeczytania książki 
dziękuję Małgorzacie Rogali