czwartek, 26 kwietnia 2018

Rebis dla młodszych czytelników

Za niedługo Dzień Dziecka, pomysłów na prezenty na pewno nie zabraknie, ale jeden rodzaj zawsze szczególnie bardzo lubiłam - książki. Wydawnictwo Rebis przygotowało kilka tytułów, które zwracają swoją uwagę i zawartością i wydaniem :)


Witaj, czytelniku, w świecie, w którym półki z książkami są zaczarowane, bibliotekarze okazują się czarodziejami, a zaklęcia nie są rzucane na wiatr…
Archie i jego przyjaciele z Klubu Alchemików wytrwale przepisują zaklęcia zawarte w magicznych księgach, lecz ktoś wykorzystuje ich moc do czynienia zła. Mroczny Płomień rośnie w siłę, a powstrzymać go może jedynie odnalezienie przepowiedni Fabiana Greya. Archie jest bliżej odkrycia prawdziwego znaczenia proroctwa, niż sądzi. Czy odkryje swoje przeznaczenie, ochroni przyjaciół i ocali magię?






Dzięki tej książce będziesz podróżować i odkrywać świat, nie ruszając się z domu. Zostaniesz towarzyszem najwybitniejszych naukowców i odkrywców w dziejach, począwszy od czasów Marca Polo, a skończywszy na dwudziestowiecznych kosmonautach. Zobaczysz, jakie cechy mają prawdziwi globtroterzy… i może odkryjesz je w sobie.








W Saint-Martin trwa wielkie święto. Angelina i Pierre, ojciec Sebastiana, biorą ślub. W życiu chłopca szykują się wielkie zmiany. Sebastian jednak nawet nie chce o nich słyszeć! Pragnie tylko opiekować się Bellą i trójką jej szczeniaków, które tej zimy przyszły na świat. Nieoczekiwanie jednak psy znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie…








 

12-letnia Kine musi wstawać rano, musi chodzić do szkoły i na pływalnię, musi żyć z przezwiskiem Bańka, a na dodatek musi śpiewać w beznadziejnym chórze gwiazdkowym. Musi żyć według durnych reguł, w durnym miasteczku, w durnym świecie.  Ale pewnego dnia zdarza się cud! Znajduje szklaną kulę, która daje jej schronienie przed światem. Bańka zamieszkuje w bańce, która potrafi latać i spełnia życzenia!


poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Ciemność ma wiele twarzy


„Woła mnie ciemność.
Daję ci wieczność – akt I”
Agata Suchocka


Miłość niejedną ma twarz i czasem wnosi oprócz szczęścia coś czego nikt się nie spodziewał – szansę na poznanie życia od strony, która znana jest tylko nielicznym. Ostrzeżenia nie są brane pod uwagę, rządzi serce, a rozsądek wydaje się podsuwać jedynie majaki, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Pomiędzy dniem i nocą, jawą i snem, szczęściem i rozpaczą, jest ogromny ocean tajemnic, skrywający mrok, ale i pełne emocji chwile.

Czasem wydaje się nam, że już na starcie wiemy jak potoczy się całe życie. Los jednak bywa przewrotny i przeistacza staranny plan w chwiejny domek z kart, potem już wystarczy tylko jeden ruch by rozsypało się wszystko grzebiąc jednocześnie oczekiwaną przyszłość. Armagnac Jardineux takiego właśnie przełomu doświadczył, w krótkim czasie utracił wszystko to co uważał za oczywiste. Londyn nie jest przyjaznym miejscem kiedy jest się życiowym bankrutem, co może czekać młodzieńca, który nie wie co ma z sobą począć? Talent muzyczny staje się jego przepustką do świata jakiego nie tak dawno należał, ale teraz jest wirtuozem fortepianu, nie arystokratą. Dzięki nowemu przyjacielowi Lotharowi oraz jego tajemniczemu mecenasowi poznaje Londyn od całkowicie odmiennej strony. Zresztą nie tylko miasto odkrywa, także emocje jakich doświadcza są dla niego zaskoczeniem, szybko pochłania go egzystencja o jakiej jeszcze nie tak dawno nawet nie myślał. Kim jest tajemniczy lord Huntington? Mężczyzna jest niepokojącą osobowością, a dodatkowo w pamiętniku babki Armagnaca również pojawia się ktoś, o tak samo brzmiącym nazwisku. Zbieg okoliczności czy też wprost przeciwnie? Jardineux już raz stracił wszystko, poznał smak żałoby i osamotnienia, odbił się od dna i jest uwielbiany przez elity, lecz sukces miewa także mroczniejszą twarz …

Tajemnice, Londyn od strony dekadenckiej, uczucia silniejsze niż cokolwiek na świecie oraz bohaterowie o losach splecionych w historię pełną namiętności i emocji. „Woła mnie ciemność. Daję ci wieczność – akt I” zawiera nie tylko te elementy, ma w sobie coś co nie pozwala oderwać się od lektury i sprawia, że czas mija podczas niej niepostrzeżenie. Co jest siłą książki Agaty Suchockiej? Trudno odpowiedzieć w kilku słowach, gdyż tytuł ten jest na każdym kroku zaskakujący, niepokojący, pełen sekretów i przede wszystkim intrygujący. W dużej części jest to zasługą oryginalnych bohaterów, z sylwetkami dopracowanymi w każdym szczególe, detal po detalu poznajemy ich, dane nam jest poznać co czują i myślą, widzimy jak się zmieniają i kim się stają. Autorka niczego nie pozostawiła przypadkowi, to co jest niedopowiedziane jest świadomym zabiegiem, zagadkowi bohaterowie jednocześnie są mroczni i zagubieni, skupiają na siebie zainteresowani, ale nie tak szybko jest dane poznać twarz skrywaną pod maską. Podczas czytania nasuwa się wiele pytań, odpowiedzi po części zawarte się w „Woła mnie ciemność”, ale na niektóre z nich czytelnik musi odpowiedzieć sobie sam. Nie można nie wspomnieć, że ważnym motywem jest także zmysłowość, towarzysząca jak cień postaciom, niekiedy odgrywa siłę sprawczą, a czasem dająca o sobie znać z drugiego planu.